04.09.2015

Informacje

Już dawno temu napisałam epilog tej historii – zakończenie wtedy wydawało mi się z jednej strony zaskakujące, a z drugiej… po prostu zwykłe, standardowe, może odrobinę nawet zbyt proste. Czy straciłam wenę do pisania? Nie. Straciłam jedynie motywację do pisania kolejnych słów, gdyż po ponownym przeczytaniu mojej kilkunastomiesięcznej pracy stwierdziłam, że jest ona tak pełna przeróżnych błędów, iż kontynuowanie jej jest po prostu bezcelowe. Sądziłam, że historia Taylor i Nate’a jest zbyt trywialna, aby zasługiwała na porządne zakończenie; zbyt nudna, aby mogła przyciągnąć czyjąkolwiek uwagę.
A jednak musiałam się mylić, skoro wciąż jesteście tutaj.
Naprawdę nie chciałabym, abyście zrozumieli mnie źle – zostawiłam pisanie, ale nigdy nie zostawiłam 73-hunger. Moi bohaterowie, a szczególnie Theory i Nate, zawsze byli i będą w moim sercu; jestem dumna, że udało mi się pokazać, jakimi są, i jakimi byli ludźmi. I myślę, że chociażby dlatego zasługują na dokończenie tej historii. Na wyjaśnienie, z czym musieli się mierzyć… I ile byli w stanie poświęcić, aby ratować swoich najbliższych.
Chciałabym Wam wyjaśnić, dlaczego Theory tak bardzo zależało na Taylor, i dlaczego Nate (tak, to niestety prawda) w końcu oddał za nią życie. Starałam się, aby ta historia była nietypowa, więc zaufajcie mi – to nie jest Romeo i Julia, a Nate bynajmniej nie zrobił tego z miłości. Chciałabym pokazać manipulacje Kapitolu – i to, że 74. Głodowe Igrzyska nie były pierwszymi, które przeżyło dwóch trybutów; chciałabym udowodnić, że to nie Katniss Everdeen została płomieniem. I chciałabym ująć to wszystko w dwóch rozdziałach i epilogu – bo ta opowieść chyba zasługuje na zakończenie.
Dwa rozdziały… Damy radę, możemy to skończyć. Ale czy ktokolwiek z Was jest wciąż zainteresowany losami 73. Głodowych Igrzysk? Jeśli jesteście – dajcie znak. Naprawdę chciałabym wiedzieć.
I przede wszystkim dziękuję tym, którzy wciąż we mnie jeszcze wierzą.

M.

8 komentarzy:

  1. A jednak Nate umarł...
    Cóż ze zniecierpliwienie czekam na zakończenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w Ciebie wierzę.

    I przysięgam z czystym sercem, że to najpiękniejsze i najlepsze opowiadanie, jakie kiedykolwiek czytałam. Jedyne, które poruszyło moje serce tak, że płakałam.

    Theory, jak i Nate, są bohaterami.
    Stworzyłaś ludzi, ba, stworzyłaś bohaterów!
    To niezwykły sukces, godny mistrza!

    Jestem tu, bo 73-hunger na to zasługuje. I Ty tak samo.

    Kiedy czytałam pierwsze rozdziały ani trochę nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
    Zastanawiałam się całymi dniami nad Twoim stylem pisania, starając się choć trochę mu dorównać, ale szczerze, nigdy na to nie liczyłam. Masz ogromny talent.

    Chcę poznać zakończenie. Wiem, że ono na długo pozostanie w mojej pamięci i nie raz będę wracać do tej historii.

    Jestem z Tobą i niech los Ci sprzyja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę :D
    Nie wierzyłam, że tak zostawisz tą historię ;)

    Dużo weny i żelków życzę
    Żelcio

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tym, co napisałaś, jak mogłabym nie być zainteresowana? ;)
    Twoje opowiadanie naprawdę jest świetne. Jasne, na pewno ma swoje wady, ale wydaje mi się, że wiele osób czeka, aby poznać jego zakończenie. Życzę Ci weny i przede wszystkim siły! Dasz radę.
    Całusy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze się pytasz, czy jestem zainteresowana?
    Kochana, czekałam tyle miesięcy! Nie możesz tak po prostu zostawić tę historię bez końca! :c Dlatego ja, wierna czytelniczka, czekałam na jakąkolwiek informację od Ciebie. Dziś mi się udało! :D
    Co prawda zdradziłaś mi kto zginął, ale nie jestem zła. Ba, podejrzewałam to.
    Z wielką niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. I czekać będę. Nic tego nie zmieni.
    Pozdrawiam, karmeeleq (:
    PS. Jeśli masz ochotę, zapraszam również do siebie; kiedy-gram-znika-caly-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chcę. Dokończ, jakkolwiek Ci to wyjdzie, ale dokończ. Jestem i będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dla wyjasnienia, dawniej byłam Zakochaną w muzyce. :)

      Usuń

Grzecznie, bardzo grzecznie proszę o nie spamowanie. Jedyną możliwością rozreklamowania bloga jest zostawienie komentarza do rozdziału i podanie adresu na dole - nie obiecuję, ale możliwe, że Cię odwiedzę :) Dziękuję za każdy komentarz, to motywuje mnie do pisania kolejnych rozdziałów!

Layout by Raion